Zasady skutecznego odkwaszania gleby

Zasady skutecznego odkwaszania gleby

     Wśród wielu rolników pokutuje jeszcze wiele przestarzałych i zupełnie nieefektywnych metod odkwaszania gleby. Wapno stosuje się bez niezbędnej wiedzy co skutkuje brakiem efektywności zabiegu wapnowania. Firma Polcalc dzięki wieloletnim badaniom wypracowała najlepszy model wapnowania, który skutkuje najlepszymi możliwymi efektami.  Poniżej przedstawiamy kilka żelaznych zasad dotyczących procesu odkwaszania gleby:

Po pierwsze metoda czyli wapnowanie po wierzchu 

Najczęstszym błędem popełnianym obecnie nagminnie przez rolników jest metoda zastosowania wapna. Przestarzałe i nieefektywne jest wysiewanie wapna pod orkę. Zabieg taki skutkuje radykalnym obniżeniem potencjału zobojętnienia gleby przez wapń. Bez znaczenia z jakim rodzajem wapna mamy do czynienia wysiew wapna pod orkę to poważny błąd. Niestety wiele firm, doradców rolniczych i naukowców zdaje się nie zauważać problemu powielając utrwalone wzorce – wzorce całkowicie sprzeczne z naturą procesu odkwaszenia. Często drodzy rolnicy spotykacie się z poradami osób, które sprzedają wapno czy to luzem czy też w formach granulowanych, że wapnowanie najlepiej przeprowadzić po żniwach, a ziemię wymieszać – nic bardziej błędnego. Osoby, które doradzają tego typu zabiegi są zwyczajnie ignorantami którym nie zależy na waszych korzyściach, a jedynie na swoich. Jedyną słuszną i efektywną metodą odkwaszania gleby jest wysiew nawozu wapniowego na wierzch na wyrównaną powierzchnię pola, tak aby wapń zawarty w nawozie miał czas na powolne przeniknięcie wgłąb warstwy ornej. Przypomnijmy że wapno to nawóz mineralny, który do przemieszczania się potrzebuje wody i tylko dzięki wodzie działa choć się w niej nie rozpuszcza. Każda cząstka nawozu wapniowego równomiernie rozsianego po powierzchni pola wraz z wodą opadową przenika w sposób grawitacyjny w głąb humusu i łączy się z kwasami zawartymi w glebie – tak własnie powinien wyglądać właściwy proces odkwaszania. Mieszając wapno z glebą powodujecie że wapń w sposób grawitacyjny szybko opuszcza wasz najcenniejszy kawałek pola czyli warstwę orną. Wapń nigdy nie działa w przeciwnym kierunku niż grawitacyjnie – zawsze idzie w dół i szybko ulega wymywaniu gdyż jest ciężkim nawozem mineralnym. Należy zaznaczyć, że wapń nie jest nawozem dla rośliny ale dla gleby. I najważniejszym działaniem wapnia jest oddziaływanie na glebę a dopiero po zakończeniu procesów glebowych, które zainicjuje wapń korzystają z tego rośliny. Korzyści z wapnowania jest cała lista, która aktywuje się lawinowo. Odkwaszając glebę powodujemy że słabsze pierwiastki są uwalniane przez kwasy, które wcześniej je związały – tak jest na przykład z magnezem. Dlatego w pierwszej kolejności należy zadbać o pH gleby a dopiero później zająć się odżywianiem roślin. Zabieg wapnowania jest więc zabiegiem fundamentalnym.

wapno rolnicze granulowane polcalc

  • Na równomierność wysiewu nawozu ma wpływ wiele czynników między innymi odpowiednia wielkość  granulatu – w przypadku zbyt dużych granulek odległość między granulkami będzie za duża aby skutecznie i równomiernie odkwasić glebę. Optymalną wielkość mają granulki w przedziale od 2 do 4 mm, gdyż nawet przy dawce 500 kg na ha nawóz  dostatecznie gęsto rozkłada się po wyrównanym polu.

Po drugie jakość nawozu wapniowego

Na rynku jest wiele nawozów wapniowych których reklama często przerasta wielokrotnie realne i skuteczne działanie. Efektywność nawozu wapniowego zależy przede wszystkim od jakości substancji odkwaszającej. Aby wapno było skuteczne muszą być spełnione następujące warunki:

– nawóz musi być wytworzony z odpowiedniego surowca, który nie jest krystaliczny i łatwo uwalnia jony wapnia po kontakcie z kwasami. Krystaliczne formy wapnia mimo, iż będą miały postać mączek wapiennych nie będą reaktywne w glebie a nawóz nie zadziała.

-nawóz musi być czysty surowcowo, powinien zawierać co najmniej 95% węglanu wapnia i jak najmniej innych substancji, w tym wody. Im mniejsza zawartość węglanów tym gorszy nawóz. Przeliczanie składu nawozu na CaO, jak to się to robi obecnie, jest zupełnie pozbawione sensu. Przykładem niech będą tu zalecenia stacji chemiczno rolniczych, w których podaje się przeliczenie nawozów na CaO i zaleca się, że przy niskim pH należy wnieść na przykład 5 ton CaO na hektar – jest to totalna bzdura, gdyż nie uwzględnia jakości nawozu. Według stacji rolniczej czy zastosujesz kredę, czy wapno tlenkowe, czy dolomit, czy postawisz sobie obelisk z marmuru na polu, który będzie ważył 10 ton to uzyskasz ten sam efekt odkwaszenia pola – w końcu wniosłeś przeliczeniowo 5 ton CaO. Nie wspomnę już w tym miejscu o metodzie odkwaszania, która też dla stacji rolniczych jest bez znaczenia. Nie idźmy tą drogą – jakość ma znaczenie fundamentalne.

-pojedyncze cząstki nawozu muszą być maksymalnie rozdrobnione do wielkości kilku mikronów w przeważającej części masy. Jeżeli nawóz składa się z cząstek wielkości piasku (około 100-200 mikronów) czy drobnych kamyczków (powyżej 200 mikronów) możecie być pewni, iż nie zadziała mimo zapewnień sprzedawców, że taki nawóz działa dłużej – to absolutna nieprawda, która graniczy z oszustwem. Nawóz mineralny, który jest źle lub słabo rozdrobniony może działać jedynie w 5-10% masy (masy dobrze rozdrobnionej) pozostała część masy nie zadziała nigdy. Jeszcze raz podkreślamy – kamyczki mimo, iż zawierają wapń czy magnez nigdy nie będą przyswajalne bez ich uprzedniego maksymalnego rozdrobnienia. Rozdrobnienie surowca łatwo sprawdzić wsypując łyżkę nawozu do szklanki z wodą – jeżeli tworzy się mleczna zawiesina i nawóz się w całości rozwadnia tworząc koloid, to jeżeli jest wytworzony z odpowiedniego surowca możesz mieć pewność, że zadziała. Jeżeli jednak nawóz się słabo rozpuszcza lub wcale, a na dnie pozostaje piasek i kamyczki, nawóz na pewno nie zadziała a jego skuteczność będzie na poziomie 5% masy. Innymi słowy jedna tona dobrego nawozu zastąpi 20 ton identycznie wyglądającego „na oko” nawozu, jednak złożonego z kamyczków i piasku wapiennego.20160527_110109

  • Wapno polcalc to granulat stworzony z wyselekcjonowanego surowca o odpowiedniej gęstości i 100% reaktywności. Każda granulka wapna dzięki swoim maksymalnym parametrom rozdrobnienia i braku zastosowania klejów bardzo szybko uwalnia jony wapnia – dlatego doskonale nadaje się do zastosowania w metodzie nowoczesnego wapnowania.

 Po trzecie uwaga na oszustwa 

Coraz modniejsze staje się oszukiwanie rolnika i wabienie na nieuczciwą reklamę. Niestety ani instytucje naukowe ani państwo nie jest w stanie zapanować nad procederem. Na koniec za sprytne pomysły oszustów i tak zapłaci rolnik. Ostatnim czasem modne staje się wykorzystanie w rolnictwie reagipsów pochodzących z reaktorów elektrowni opalanych węglem brunatnym. Są to związki siarki i wapnia powstałe w skutek odsiarczania spalin elektrowni – niestety lobby naukowo biznesowe jest na tle silne, że stworzyło silny i już mocno ugruntowany mechanizm utylizacji tych odpadów. Oczywiście mowa tu o nieświadomych rolnikach których mami się że siarczan wapnia (gips) z niezliczonymi dodatkami metali ciężkich i innych toksyn wydostających się przy okazji spalania węgla brunatnego jest świetnym nawozem dla gleby dostarczającym i wapnia i siarki. Zachodnie koncerny nawozowe stosują ten rodzaj substancji już od dawna jako tani wypełniacz nawozów granulowanych i dumnie opisują swoje produkty że zawierają siarkę i wapń. Jest to oczywiście kolejna wielka mistyfikacja, która doprowadza do tego że rolnicy stosując tego typu tanie nawozy siarkowe wysypują sobie na pole zupełnie niereaktywny gips z dodatkiem toksyn i metali ciężkich z kominów elektrowni i jeszcze za to płacą . No ale cóż – hałdy gipsu rosną i coś z tym trzeba zrobić, a profesorowie od nawożenia chętnie wystawią laurkę za dodatkowych parę złotych do skromnej uczelnianej pensji. Niestety tego typu działania są skrajnie nieodpowiedzialne i robienie biznesu na skażonych odpadach niesie za sobą przykre konsekwencje. Łatwo sobie wyobrazić gdzie ostatecznie trafiają toksyny i metale ciężkie z reagipsów – otóż do naszych żołądków, gdyż każdy z nas codziennie korzysta z pracy rolników.

Reagipsy to oczywiście czubek góry lodowej, wiele wskazuje na to że również dolomity znane także jako wapna magnezowe to produkty o znikomym działaniu. Z ostatnich badań wynika, że większość masy dolomitów to formy krystaliczne a więc zupełnie nie przyswajalne przez glebę i rośliny. Niestety brak taniego źródła magnezu zmusza rolników do masowego nabywania tego typu niedziałających nawozów. Brak magnezu w glebach jest jednak pochodną zakwaszania gleby i z najnowszych badań wynika, że odkwaszenie uwalnia jony magnezu tworząc je przyswajalnymi. Innymi słowy badania gleby w których brakuje magnezu nie są miarodajne jeżeli pH gleby jest kwaśne. Oznacza to bowiem że magnez jest w glebie ale ze względu na dużą obecność kwasów zostaje on związany i nieaktywny. Odkwaszenie odwraca ten proces więc po odkwaszeniu może się okazać że magnezu nie trzeba dodatkowo wnosić i że jest go pod dostatkiem.

Jak stosować wapno w agrotechnice 

Omówiliśmy już najważniejsze, żelazne zasady skutecznego procesu odkwaszania gleby i jakości nawozów wapniowych, teraz pora odwrócić pokutujący od lat sposób agrotechnicznego uprawiania gleby:

Mianowicie, dotychczas uważano nawozy wapniowe za marginalne jako uzupełnienie nawozów sztucznych. Ta metoda jednak w obecnych czasach doprowadza rolników do krawędzi. Często rolnicy mimo dużych nakładów na NPK i nawozy azotowe nie widzą skutków ich działania obwiniając je o słabą jakość. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest niewłaściwe podejście i zła kolejność stosowania nawozów. Musimy całkowicie odwrócić kolejność i istotę nawożenia. Nawozy azotowe i NPK są nawozami, które można zgrupować jako nawozy dla roślin. Nawozy wapniowe są nawozami z grupy nawozów dla gleby. Co to oznacza w praktyce? W praktyce oznacza to oczywiście, że kolejność jest najważniejsza: najpierw przygotowujemy glebę a potem odżywiamy rośliny. Innymi słowy najpierw odkwaszamy glebę, a dopiero później dostarczamy roślinom odżywcze nawozy. Tak rozumiane podejście do agrotechniki niweluje wiele złych skutków stosowania nawozów azotowych i NPK na kwaśnych glebach. Najważniejsze jest zyskanie przyswajalności azotu i pierwiastków. W kwaśnej glebie „zjadaczami” azotu, fosforu i potasu są w pierwszej kolejności kwasy a to co zostanie pobiera roślina. W środowisku glebowym zrównoważonym przez wapń całość NPK zjadają rośliny .

O efektach przekonacie się sami 🙂

 

Michał Góra gora@polcalc.pl